Kierunek -> kosz

Uff i po bólu. Nareszcie upragnione  (i chyba zasłużone) wakacje.  Mam to do siebie, że jak jakiś etap kończy się w moim życiu to zabieram się za duuuże sprzątanie i tak było również teraz – wyrzucam, porządkuje, sortuje, zmieniam … wpadam jakby w trans i po prostu sprzątam nie myśląc o niczym innym. Dobrze, że zwykle nikt mnie nie widzi w tym amoku bo mógłby się przerazić (myśląc o tym przypominają mi się sceny z filmu Godzilla ;P).  Co dziwne w tym całym chaosie odnajduję wielki spokój i ogromną ulgę.  Zastanawiałam się już kiedyś nad tym zagadnieniem i postanowiłam sięgnąć do chińskiej teorii harmonii – jaką jest zasada Feng shui. Przewertowałam parę artykułów, książek i już wiem.

Feng shui dosłownie znaczy „wiatr i woda” – oznacza to tylko jedno – wszystko co nas otacza składa się z ciągle płynącej energii.

W tej metodzie bardzo istotną rolę pełnią m.in. kolory, światło, kierunki, żywioły, porządek. Kolory są jakby odzwierciedleniem wszystkich 5 żywiołów, do których należą: Ogień, Ziemia, Metal, Woda oraz Drzewo.

W zależności od tego jakiej energii nam brakuje, wg. zasady Feng shui, należy wypełnić nasze pomieszczenia odpowiednimi kolorami. Głównym celem jest podwyższenie panującej energii w danym pomieszczeniu, a tym samym podniesienie energii w nas samych.

Harmonia i szczęście znajdują się w ścisłej zależności z porządkiem i czystością, ponieważ wszystkie przedmioty, również te zbędne, wytwarzają energię i mogą się przyczyniać do występowania energetycznej dysharmonii.

Sprzątanie jest najważniejszą z zasad Feng shui – znajdującą się na samej górze całej gamy korzystnych działań.  Podczas usuwania starych rzeczy lub też tych, których już dawno nie używamy – tak dawno, że przykryła je tylko spora warstwa kurzu – robimy miejsce dla czegoś nowego. Każdy przedmiot wytwarza energię, więc nadmiar rzeczy, które „zalegają” na biurku, w szafie, a nawet na pulpicie komputera – to ogromne nagromadzenie energii i w związku z tym powstawanie blokad energetycznych. Tak więc życzę Wam miłego sprzątania i dużej ilości pozytywnej energii!

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Codzienność

2 responses to “Kierunek -> kosz

  1. Gorzej, jak ktoś za bardzo się przywiązuje do rzeczy.. Albo żal mu wyrzucić rocznego zeschniętego kwiata (zgrozaaaaaa dla feng shui aaa) ;p

    widzę, że zeszły nam się terminy obrony.. tyle, że ja mgr, niestety muszę czekać dalej na następny termin : ( nie mogłam podejść w pierwszym, ale jak to słyszę na około – nie nauka teraz jest najważniejsza…

    pozdrawiam cieplutko ;*

  2. Sylwia

    Fajny blogasek:)
    Buziaczki;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s